About

Rainhold Messner powiedział kiedyś: Jestem tym, co robię. To dobry pretekst do tego, aby nie pisać o sobie lecz pokazać siebie poprzez to, co robię –książki, artykuły, wyniki badań, wypowiedzi i inne dokonania. Jeśli jednak zaistnieje potrzeba pisania o sobie, to stwierdzenie Messnera jest również dobrym punktem wyjścia do tego, by pisać nie wpadając w pułapkę własnych wyobrażeń i projekcji. 

Tomasz Witkowski - doktor psychologii.Pwsin 2006/10/20fot.K.ZuczkowskiJestem zatem psychologiem-pisarzem, bo pisanie pochłania ostatnimi laty wiele mojej energii i czasu. Piszę o psychologii i dziedzinach jej pokrewnych. Mojemu pisaniu towarzyszy głębokie zatroskanie o przyszłość dziedziny, którą uprawiam. Z jednej strony bowiem towarzyszy mi przekonanie, że to co wartościowego w nauce, stało się tak elitarne, że nie jest dostępne dla przeciętnego odbiorcy. Z drugiej strony korzystają z tego szarlatani i oszuści, którzy pod szyldem nauki żerują na ludzkim nieszczęściu i ignorancji. W swoich książkach staram się zbliżyć naukę przeciętnemu czytelnikowi. Mój najnowszy projekt zatytułowany Zakazana psychologia to próba “oczyszczenia” psychologii z hochsztaplerstwa. Czy mi się to uda? Czas pokaże…

Jeśli stwierdzenie Messnera jest prawdziwe w czasie przeszłym, czyli: Jestem również tym, co robiłem, to jestem także naukowcem i nauczycielem akademickim. Pracowałem przez wiele lat w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego, spędziłem fascynujący rok w Instytucie Psychologii w Bielefeld w Niemczech, gdzie miałem przyjemność obcowania z wielkimi postaciami psychologii społecznej. Czas jakiś prowadziłem badania na Uniwersytecie w Hildesheim również w Niemczech, a ostatnio pracowałem kilka lat w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej, w Wydziale Zamiejscowym we Wrocławiu. Obecnie już tylko sporadycznie prowadzę zajęcia lub wygłaszam wykłady na wyższych uczelniach. Te lata wystarczyły jednak, abym zdołał przesiąknąć empiryzmem i sceptycyzmem, które towarzyszą mi niezmiennie.

Jeśli mam wolny czas, spędzam go w górach, najchętniej w górach wysokich. Dlaczego? Bo tam każda czynność, każde zdarzenie mają fundamentalne znaczenie, bo tam przeżywa się życie niezwykle intensywnie, bo tam trudno oszukać samego siebie, no i poza wszystkim, jest tam po prostu pięknie.

 Od młodości towarzyszy mi muzyka, która wypełnia wolne przestrzenie. Muzyka jazzowa, klasyczna. Ostatnia fascynacja, to Jordi Savall i jego interpretacje muzyki dawnej, Gabriel Garrido i indiański barok.
Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s